Debiut InPost na GPW. Integer.pl – Poczta Polska 1:0, ale…

Debiut InPost powinien mieć miejsce – a przynajmniej na to wygląda – w październiku, czyli zgodnie z planem. Tymczasem Bank Pocztowy kolejny raz zapowiedział debiut, by później ponownie odpuścić temat. W zmaganiach z państwowym gigantem Rafał Brzoska, kontrolujący spółkę Integer.pl (spółkę matkę InPostu), może więc odhaczyć sobie wizerunkowe zwycięstwo.

Wczoraj na rynek napłynęły oficjalne informacje dotyczące ostatecznej ceny, którą inwestorzy zapłacą za akcję InPostu. Maksymalna cena wyjściowa wynosiła 33 złote. Ostatecznie stanęło na 25 złotych, czyli niemal 25 procent mniej niż pierwotnie zakładano. Finalnie Integer.pl sprzeda 4 854 360 akcji, w tym 231 160 akcji z dodatkowej puli (maksymalnie miała ona wynieść 1 155 799 sztuk). Oznacza to, że zamiast niemal 191 milionów złotych pozyska lekko ponad 121 milionów złotych. Ciekawi mnie jednak inna sprawa…

– Intencją Akcjonariusza Sprzedającego jest zaoferowanie Inwestorom Indywidualnym około 15% Oferty Podstawowej, tj. 693 480 Akcji Oferowanych, a w przypadku zaoferowania w całości Dodatkowych Akcji Oferowanych – około 15% Oferty, tj. 866 850 Akcji Oferowanych – napisano w prospekcie emisyjnym InPostu (pisownia oryginalna). Z najnowszych informacji wynika, że inwestorzy indywidualni otrzymają 846 988 akcji, czyli ponad 17,4 procent wszystkich sprzedawanych. Zestawiając ze sobą wymienione wyżej liczby można zauważyć, że drobni gracze objęli aż dwie trzecie (dokładnie tak… ponad 66 procent) dodatkowej puli akcji.

Czyżby fundusze inwestycyjne nie chciały sięgnąć po więcej akcji InPostu nawet przy dolnej granicy nieoficjalnych widełek cenowych (25-33 złote)? To dziwne, tym bardziej, że 20 procent wszystkich oferowanych akcji chciał nabyć Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOiR). Cóż… nie chcę być pesymistą, ale taka sytuacja nie najlepiej wróży otwarciu debiutanckiej sesji na GPW. Przyznam szczerze, że chciałbym tu się mylić, bo osobiście bardzo kibicuję Rafałowi Brzosce, założycielowi i prezesowi spółki Integer.pl (właściciela InPostu).

Z drugiej jednak strony, obecnie wszystko wskazuje na to, że Integer.pl dopnie sprzedaż akcji InPostu, a największy prywatny operator pocztowy w Polsce w październiku zadebiutuje na warszawskiej giełdzie. Tego samego nie  można powiedzieć na temat (kontrolowanego przez Pocztę Polską) Banku Pocztowego, który drugi raz z rzędu zapowiadał ofertę publiczną i drugi raz z placu boju schodził z podkulonym ogonem. Za pierwszym razem na drodze stanęła sytuacja makroekonomiczna w kraju i za granicą oraz gwałtowne załamanie się koniunktury na rynkach kapitałowych. Tym razem przeszkodziły zawirowania sektora bankowego na giełdzie.

Co ciekawe, kiedy Bank Pocztowy robił swoje drugie podejście pod GPW, kwestia proponowanego przez PiS podatku od aktywów bankowych (bo o niego się zapewne tu rozchodzi) była już znana. Tak samo zresztą, jak specjalnie nie zmieniły się sondaże poparcia partii politycznych, wskazujące że temat może nie skończyć się jednie na rozważaniach. Czyżby szefowie Pocztowego oraz ich doradcy wcześniej zakładali, że pomoc dla frankowiczów tak wydrenuje finanse banków (Bank Pocztowy nie obsługuje ani jednego kredytu walutowego), że na podatek od aktywów bankowych po prostu nie wystarczy już kasy? Na to pytanie odpowiedzi niestety nie znam.

W ten oto sposób mini-rywalizacja na linii InPost – Bank Pocztowy, a więc również na linii ich spółek matek, czyli Integer.pl – Poczta Polska zakończyła się wynikiem 1:0 (oczywiście zakładając, że debiut InPostu dojdzie do skutku). Przed nami jednak znacznie ważniejszy temat, czyli rozstrzygnięcie przetargu na obsługę sądów. Pod koniec września, a być może później (termin był już kilka razy przesuwany) okaże się, czy InPost dalej (przez kolejne trzy lata) będzie dostarczał przesyłki dla sądów. A może fuchę tę przejmie od niego Poczta Polska? Strata kontraktu, który przed rokiem odpowiadał za około 40 procent przychodów InPostu byłaby solidną przegraną, zdecydowanie nie tylko wizerunkową.

Wszystkie zamieszczone na tej stronie teksty stanowią wyraz moich osobistych opinii oraz poglądów i nie powinny być traktowane jako rekomendacje kupna lub sprzedaży papierów wartościowych. Wszelkiego rodzaju szacunki bazują na ogólnodostępnych informacjach i powinny być traktowane wyłącznie poglądowo.

Jedna myśl nt. „Debiut InPost na GPW. Integer.pl – Poczta Polska 1:0, ale…

  1. in post ciekawe jak im nie wyjdzie wygranie przetargu w grudniu dla sadów co stanowi ponoć nie zwykle dużą pozycję w ich przychodach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

CommentLuv badge