analitykgranagieldzie.pl – cel zrealizowany przed terminem

Blog analitykgranagieldzie.pl wystartował dość spontanicznie. Na poczekaniu wymyślona nazwa, szybki research usług hostingu, rejestracja domeny, wybór platformy blogowej, pierwszy wpis… i dalej „poszło już jakoś samo”.

Myślę, że gdybym jeszcze raz miał podejmować decyzję o uruchomieniu własnej strony, z pewnością wybrałbym zdecydowanie krótszą nazwę. Po co ktoś ma przy piwie żartować, że prowadzę bloga, którego nazwy nie sposób „wpisać z palca” do przeglądarki 😉

Ale wracając do tematu… ten wpis ma numer 50. To oznacza, że plan na cały rok udało mi się zrealizować w nieco ponad 7 miesięcy. Cel nie był bardzo „wymagający” aczkolwiek nigdy nie zakładałem, że będę publikował materiały dużo częściej niż raz w tygodniu.

Z tego też powodu postanowiłem zrobić mini-podsumowanie. Nie jestem wielkim fanem rozpasanych artykułów, więc tradycyjnie już nie będzie ono mocno rozbudowane. Zanim jednak przejdę do podsumowania, chciałbym podziękować wszystkim czytelnikom.

Szczególnie tym, którzy mimo długiej nazwy bloga, zaglądają tu dość regularnie. Czy ręcznie wpisują adres, czy może zapisali go sobie w przeglądarce? Nie wnikam 😉 Ważne, że jesteście. Dzięki również za wszystkie komentarze. A teraz koniec sentymentów i… do podsumowania.

Najpopularniejsze artykuły o giełdzie

Poza stroną główną, najczęściej czytane były materiały dotyczące poszczególnych spółek, między innymi o akcjach KGHM i CD Projekt, czy dopiero zapowiadających swoje debiuty na GPW spółkach InPost oraz Enter Air. (kliknięcie w nazwę spółki spowoduje otwarcie artykułu).

Dzięki temu ostatniemu artykułowi blog analitykgranagieldzie.pl zagościł nawet na łamach Forbes’a. Nie tylko w wersji internetowej, ale również w wydaniu papierowym. Dużą popularnością cieszyły się także ponadczasowe artykuły dotyczące inwestowania:

W ostatnim czasie najpopularniejszy był natomiast wpis pod tytułem „Notowania WIG20, a cena ropy naftowej. Jakie prognozy?„. Zapewne wynikało to z odbicia na GPW.

Kto jeszcze nie czytał, polecam również artykuł „Inwestowanie na giełdzie a… kobiety, relacje i związki„. Walentynki nie przyniosły mu wielkiej popularności, ale po cichu liczę jeszcze na Dzień Kobiet 🙂

Wszystkie zamieszczone na tej stronie teksty stanowią wyraz moich osobistych opinii oraz poglądów i nie powinny być traktowane jako rekomendacje kupna lub sprzedaży papierów wartościowych. Wszelkiego rodzaju szacunki bazują na ogólnodostępnych informacjach i powinny być traktowane wyłącznie poglądowo 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

CommentLuv badge