WIG20, mWIG40 i sWIG80. Ranking indeksów giełdowych

WIG20 najbezpieczniejszym indeksem GPW? Tak, jeśli dysponujesz setkami milionów złotych i szukasz inwestycji, z których w razie czego łatwo się wydostaniesz. Jeśli nie potrzebujesz aż tak dużej płynności, zdecydowanie ciekawszą opcją są aktualnie mWIG40 i sWIG80.

Wczoraj zakończył się miesiąc, kwartał i pierwsze półrocze 2015 roku. Pojawiła się okazja, więc postanowiłem przygotować kolejny mini-ranking. Nie zdecydowałem się jednak punktować najlepszych bądź najgorszych spółek. Do tego wystarczy tabelka na którymś z dużych portali. Na przykład taka, jak ta.

Tym razem na tapetę wziąłem najważniejsze rodzime indeksy giełdowe, czyli WIG20, mWIG40 i sWIG80. Tak swoją drogą, cieszę się, że szefowie GPW zdecydowali się od początku tego roku przywrócić wcześniejszy ład i porządek, czyli porzucić plany promowania WIG30 i pozbyć się WIG50 i WIG250.

WIG20, mWIG40 i sWIG80 – który najmocniejszy?

Pisząc o tym, jak najważniejsze krajowe benchmarki poradziły sobie w pierwszym półroczu 2015 roku nie ma innej możliwości niż zacząć od osiągniętych stóp zwrotu. Wielkiego zaskoczenia raczej nie będzie. WIG20 – dosłownie rzutem na taśmę – wyszedł na symboliczny plus. Ten rzut na taśmę to ponad procentowy wzrost podczas ostatniej sesji czerwca. Mimo wszystko, zdecydowanie lepiej w trakcie pierwszych sześciu miesięcy tego roku poradziły sobie mWIG40 i sWIG80.

WIG20 +0,08%
mWIG40 +5,80%
sWIG80 +6,55%

Który indeks z GPW zanotował najwięcej sesji spadkowych?

Tutaj wskaźnik grupujący blue chipy również nie ma się specjalnie czym pochwalić. Ze 123 sesji giełdowych pierwszego półrocza, WIG20 aż 63 kończył pod kreską. Ponownie wypada więc gorzej niż mWIG40 i sWIG80.

WIG20 63 spadkowe sesje
mWIG40 59 spadkowych sesji
sWIG80 59 spadkowych sesji

Główne indeksy GPW. Liczba sesji ze spadkiem większym niż procent

Ale zaraz zaraz… przecież mogło zdarzyć się tak, że sesji spadkowych było więcej, ale skala spadków była mniejsza. Oczywiście, że mogło. Dlatego postanowiłem sprawdzić także, ile sesji z przynajmniej 1-procentową obsuwą kursu zanotował każdy z najważniejszych indeksów. Tutaj rozstrzał jest jeszcze większy.

WIG20 16 sesji z przynajmniej 1% stratą
mWIG40 7 sesji z przynajmniej 1% stratą
sWIG80 2 sesje z przynajmniej 1% stratą

Muszę przyznać, że bardzo zaskoczył mnie wynik indeksu grupującego giełdowe maluchy. Tym bardziej, że kojarzyłem rozpoczęty mniej więcej w połowie maja zjazd indeksu sWIG80. Spadki były wówczas regularne, aczkolwiek ich skala tylko w najgorszych momentach przekraczała procent. Gdyby nie dwie takie sesje w czerwcu, indeks miałby pod tym względem czyste konto.

Najdłuższa spadkowa seria? WIG20 znów liderem

Niestety, ponownie nie jest to powód do dumy. Od 28 maja do 9 czerwca indeks grupujący 20 największych spółek z GPW zanotował 8 spadkowych sesji z rzędu. Gdyby nie 0,5-procentowy wzrost 27 maja, do zapisania długości tej spadkowej serii potrzebne byłyby aż dwie cyfry.

 WIG20 8 spadkowych sesji z rzędu
mWIG40 6 spadkowych sesji z rzędu (dwukrotnie)
sWIG80 7 spadkowych sesji z rzędu

Najmocniejszy spadek. Bank Szwajcarii albo Grecja

Najmocniejszy spadek w pierwszym półroczu 2015 roku sWIG80 zanotował w tym tygodniu, kiedy rynki w poniedziałek miały pierwszą szansę zareagować na grecki szantaż (patrz referendum). Przecena indeksu sięgnęła wówczas 1,43 procent. Ponad dwukrotnie większy spadek WIG20 zanotował 15 stycznia, kiedy Bank Szwajcarii zdecydował o uwolnieniu kursu franka szwajcarskiego wobec euro.

WIG20 -3,06% (15.01)
mWIG40 -2,09% (15.01)
sWIG80 -1,43% (29.06)

WIG20, mWIG40 i sWIG80 oraz odrobina statystyki

Na koniec postanowiłem porównać dane za pierwsze półrocze 2015 roku pod względem średniej stopy zwrotu (tu żadnych zaskoczeń nie będzie, bo całkowitą stopę zwrotu podsumowałem już powyżej) oraz odchylenia standardowego.

Dla osób niespecjalnie orientujących się w statystyce (sam orłem w tym temacie nigdy nie byłem) wyjaśniam, że odchylenie standardowe informuje nas o tym, jak bardzo rozproszone są wyniki (w naszym przypadku dzienne stopy zwrotu) wokół średniej. Im wyższy wynik, tym silniejszy rozrzut. Mocno upraszczając – im wyższe odchylenie standardowe, tym większe ryzyko inwestycji.

WIG20 0,005% (średnia dzienna stopa zwrotu) +/- 0,9% (odchylenie)
mWIG40 0,048% (średnia dzienna stopa zwrotu) +/- 0,72% (odchylenie)
sWIG80 0,053% (średnia dzienna stopa zwrotu) +/- 0,48% (odchylenie)

Podsumowując…

Z powyżej przytoczonych danych wynika, że w pierwszym półroczu 2015 roku najbardziej ryzykownym indeksem był… WIG20. To idealna sytuacja dla krótkoterminowych spekulantów (nie mam tu nic złego na myśli, to jedna z forma inwestowania na giełdzie), którzy korzystając z kontraktów terminowych (dźwigni finansowej) mogą sporo zarabiać nawet na dziennych wahaniach kursu.

W przypadku inwestorów z dłuższym horyzontem inwestycyjnym znacznie ciekawszą opcją okazały się indeksy grupujące średnie i małe spółki. Taka sytuacja może jeszcze potrwać. Najcięższy sektor w WIG20 – banki – ma bowiem mocno pod górkę. Jak nie niskie stopy procentowe, to problem kredytów we franku. Jeden problem jeszcze nie rozwiązanym, a już wraca kolejny, czyli lansowany przez PiS temat podatku od aktywów bankowych.

Wszystko wskazuje więc na to, że spółek do swoich portfeli inwestycyjnych w dalszym ciągu trzeba więc szukać w gronie giełdowych MiS-iów.

To również może Cię zainteresować:

Wszystkie zamieszczone na tej stronie teksty stanowią wyraz moich osobistych opinii oraz poglądów i nie powinny być traktowane jako rekomendacje kupna lub sprzedaży papierów wartościowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

CommentLuv badge