Warto kupić akcje Enter Air? Ja na pewno ich nie kupię

Unikatowa na GPW spółka, możliwość pośredniego zarabiania na niskich cenach ropy naftowej i wzroście zamożności Polaków, czy zarząd będący jednocześnie właścicielem spółki to argumenty zachęcające do zakupu akcji Enter Air. Oferta publiczna przewoźnika zapewne zainteresuje sporą rzeszę instytucji i inwestorów indywidualnych. Ja jednak akcji Enter Air nie kupię. Powód jest bardzo błahy, ale i poważny zarazem. Chodzi o traktowanie klienta.

Zacznijmy jednak od początku. Dziś – zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami – Enter Air opublikował prospekt emisyjny. Tym samym ruszyła oferta publiczna największej czarterowej linii lotniczej w Polsce. Emocje są tym większe, że podobnej spółki na krajowym parkiecie jeszcze nie ma.

Jaka jest wartość oferty Enter Air i na co spółka chce przeznaczyć pieniądze?

Linie lotnicze mają zaoferować inwestorom tylko akcje nowej emisji. Wartość oferty ma sięgnąć około 110 milionów złotych, a pozyskane ze sprzedaży akcji środki mają zostać przeznaczone na odnowienie floty samolotów. Konkretniej, na przedpłaty związane z zakupem sześciu nowych maszyn. Te, jak podaje spółka, wynoszą około 15 procent ich ceny katalogowej.

Oferta publiczna ma objąć łącznie do siedmiu milionów nowych akcji, które będą stanowić 39,9 procent w podwyższonym kapitale. Enter Air zakłada, że do inwestorów indywidualnych trafi do miliona akcji (15 procent oferowanych papierów), podmiotów uprawnionych do 100 tysięcy akcji (1,5 procent), a do instytucji 5,9 miliona akcji (83,5 procent).

Kiedy ruszają zapisy i jaka jest cena akcji Enter Air?

Zapisy dla inwestorów indywidualnych startują w poniedziałek (22 czerwca) i potrwają do wtorku (30 czerwca). Będą one przyjmowane po maksymalnej cenie wynoszącej 19 złotych za akcję. Finalna cena zostanie ustalona i ogłoszona 1 lipca. Jaka będzie ostatecznie? Indywidualni gracze nie mają na to wpływu, a tradycyjnie będzie ona zależeć od negocjacji z funduszami.

Cena dla drobnych graczy i instytucji będzie taka sama, aczkolwiek jest grupa podmiotów uprzywilejowanych (pracownicy Enter Air), która może nabyć akcje po cenie niższej o 10 procent.

Kiedy debiut Enter Air na GPW?

Według najnowszych dostępnych informacji Enter Air chce na warszawskiej giełdzie zadebiutować około 16 lipca.

Jakie zyski ma Enter Air?

W 2014 roku spółka zanotowała 731,5 miliona złotych przychodów i 17,4 mln złotych zysku netto. W tym roku, przy prognozowanych przychodach (szacunki Enter Air) rzędu 761 milionów złotych, jej zysk netto ma skoczyć do niemal 33 milionów złotych.

Warto kupić akcje Enter Air? Plusy

+ Enter Air jest największą czarterową linią lotniczą działającą w Polsce i jednocześnie największym prywatnym przewoźnikiem lotniczym w kraju. To bardzo duży plus. Instytucje finansowe lubią rynkowych liderów, tym bardziej działających na perspektywicznych rynkach.

+ Enter Air będzie unikatową firmą na polskiej giełdzie. Na GPW nie ma bowiem jeszcze linii lotniczych. To również bardzo duża zaleta. Pod względem wielkości spółka nie będzie giełdowym gigantem (jej kapitalizacja przy cenie akcji na poziomie 19 złotych i 7 milionach wyemitowanych papierów sięgnie około 330 milionów złotych), więc nie jest to must have w portfelach największych funduszy inwestycyjnych. Mimo tego, jej akcjami z pewnością zainteresuje się wiele instytucji szukających dywersyfikacji swoich portfeli inwestycyjnych.

+ Spadająca cena ropy naftowej zazwyczaj korzystnie wpływa na ceny akcji spółek lotniczych. Notowania ropy, co prawda, w ostatnich miesiącach rosły, ale surowiec ten wciąż jest relatywnie tani, co może pozytywnie oddziaływać na marże i zyski osiągane w najbliższym czasie przez Enter Air.

+ Rosnąca zamożność polskiego społeczeństwa (w efekcie wzrost liczby podróży samolotem wśród Polaków) i rosnąca popularność wakacyjnych wyjazdów za granicę to kolejne dwa argumenty przemawiające na korzyść Enter Air.

+ Główny cel emisji jest naturalny z punktu widzenia rozwoju firmy. Ponadto spółka planuje jedynie emisję nowych walorów. Główni udziałowcy nie będą pozbywać się swoich akcji. Dodatkowo nie będą mogli tego zrobić przez kolejny rok (lock-up). Warto też wspomnieć, że głównymi udziałowcami są i będą (ponad 60 procent po emisji) członkowie zarządu i rady nadzorczej.

Warto kupić akcje Enter Air? Minusy

Ponownie ceny ropy naftowej. To, co jest plusem bardzo szybko może zamienić się na minus. Ewentualny mocny wzrost cen surowca wyraźnie podbiłby koszty spółki, a co za tym idzie, uderzył w marżowość prowadzonego biznesu.

Nakłady inwestycyjne związane przede wszystkim z zakupem nowych samolotów w latach 2015-2021 (jak wynika z prospektu) mają wynieść ponad 1,2 miliarda złotych. Kwota jest więc olbrzymia. Szczególne, jeśli zestawimy ją z 17 milionami złotych zysku w 2014 roku, a nawet 33 milionami złotych prognozowanymi w tym roku. 110 milionów złotych z emisji plus zyski zatrzymane w spółce to tylko kropla w morzu potrzeb. Potrzebne będą bardzo duże kredyty bankowe lub ewentualnie kolejne emisje akcji.

Efektem tego będzie znaczący wzrost zobowiązań w bilansie spółki. Obecnie także nie jest on niski. Łączny udział zobowiązań i rezerw na zobowiązania – mimo że w ostatnich latach spadał – na koniec grudnia 2014 roku wciąż wynosił ponad 80 procent sumy bilansowej. Co ważniejsze, niemal dwie trzecie (65,9 procent) zobowiązań ogółem stanowiły zobowiązania krótkoterminowe.

Można wymienić jeszcze sezonowość sprzedaży, ale – w moim odczuciu – coraz większa grupa ludzi stara się latać na wakacje poza głównym sezonem. W ten sposób próbują uniknąć największych upałów i tłumów na plaży. Można też wymieniać niepewną sytuację makro, ostrą konkurencję, możliwe zmiany w prawie, czy strajki pracowników, ale z takimi problemami zmaga się większość firm niezależnie od branży.

Dlaczego nie kupię akcji Enter Air?

W prospekcie emisyjnym spółki, we fragmencie poświęconym właśnie głównym czynnikom ryzyka szczególnie spodobał mi się jeden z nich – ryzyko konieczności wypłaty odszkodowań i wyłudzeń ze strony pasażerów. Chodzi mi szczególnie o powiązanie tych dwóch kwestii. Bo czy wypłata odszkodowania przez spółkę musi wiązać się z próbą wyłudzenia od niej pieniędzy? Zdecydowanie nie.

Tutaj dochodzimy do wyjaśnienia , dlaczego z całą pewnością nie zapiszę się na akcje Enter Air. Powód jest w tym wypadku osobisty. W ubiegłym roku miałem przyjemność spędzić na jednym z zagranicznych lotnisk 11 dodatkowych godzin czekając na samolot. W tym czasie ani linie lotnicze Enter Air, ani też Itaka, która organizowała wycieczkę, nawet nie wysłały do koczujących na lotnisku turystów nikogo z wyjaśnieniem.

O możliwych odszkodowaniach w samolocie też nikt nie wspominał (choć jest taki wymóg, to wiadomo, że firmie nie jest on wybitnie na rękę). Na szczęście, już na lotnisku w Polsce zadziałała niewidzialna ręka rynku, bo na uświadomienie pasażerów czekali już przedstawiciele kancelarii adwokackiej. Nie wnikając zbytnio w szczegóły, Enter Air temat zbagatelizował, tłumacząc się nagłą awarią maszyny, więc sprawę dotyczącą być może nawet setki pasażerów, rozpatruje obecnie Urząd Lotnictwa Cywilnego.

Kwota ewentualnego odszkodowania przypadająca na jedną osobę w tej konkretnej sytuacji to 400 euro (około 1.670 złotych przy dzisiejszym kursie). Jest ona uregulowana przepisami unijnego prawa. W przypadku negatywnej decyzji dla przewoźnika, do tego mogą dojść kary administracyjne rzędu nawet 1.000 czy 2.000 złotych od osoby. Z informacji dostępnych w internecie wynika, że nie jest to jedyny taki przedłużony lot. Wychodzi na to, że wymiana samolotów w Enter Air zdecydowanie ma sens.

Wszystkie zamieszczone na tej stronie teksty stanowią wyraz moich osobistych opinii oraz poglądów i nie powinny być traktowane jako rekomendacje kupna lub sprzedaży papierów wartościowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

CommentLuv badge