Polacy mają w akcjach niemal 80 miliardów złotych. Znów rekord

79 miliardów 356 milionów złotych – tyle warte były akcje zgromadzone w portfelach gospodarstw domowych na koniec września 2020 roku. To najwyższy wynik w historii. Ponad 6 miliardów złotych więcej niż w czerwcu 2020. Niemal 10 miliardów złotych więcej niż w… czerwcu 2007 roku.

Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że notowane na giełdzie akcje będące w posiadaniu gospodarstw domowych były na koniec trzeciego kwartału 2020 roku warte 79 miliardów 356 milionów złotych.

Dla porównania, w drugim kwartale 2020 roku wartość zgromadzonych akcji sięgnęła 73 miliardów 73 milionów złotych. Na nowe rekordy czekaliśmy kilkanaście lat. Wcześniejszy pochodził z drugiego kwartału 2007 roku i wynosił 69 miliardów 590 milionów złotych.

* wartość akcji w milionach złotych

Od początku gromadzenia danych przez NBP, czyli od zamknięcia czwartego kwartału 2003 roku, wartość akcji posiadanych przez gospodarstwa domowe wzrosła o niemal 584 procent.

Wciąż jest potencjał…

Aby zobrazować „popularność akcji” zestawiłem wartość akcji posiadanych przez gospodarstwa domowe (uwzględniam te notowane na giełdzie, pomijam te nienotowane) ze zgromadzoną przez nie gotówką i depozytami.

Wskaźnik na poziomie 6,3% oznacza, że zanotowaliśmy drugi z rzędu wzrostowy kwartał i już całkiem solidne odbicie od jednego z najniższych wskazań w historii z pierwszego kwartału 2020 roku (4,43%).

W dłuższym terminie nie wyczerpuje to jednak potencjału. Wartość zgromadzonych akcji w stosunku do posiadanej przez gospodarstwa domowe gotówki i depozytów w połowie 2007 roku była 3,5 razy wyższa. Był to szczyt hossy na warszawskiej giełdzie.

… ale ostrożność zalecana

Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał, że ten „potencjał” nie jest gwarantem zysków. Rynki mają za sobą świetny okres. Większość inwestorów jest nastawiona do akcji bardzo optymistycznie. Niewielu już zapewne pamięta, a niektórzy mogą jeszcze nie wiedzieć, jakie uczucia towarzyszą gwałtownej i mocnej przecenie posiadanych aktywów.

Zmiana kierunku, przynajmniej w krótkim terminie, byłaby tu całkiem na miejscu. Wiem, że piszę to, kiedy amerykańskie indeksy znajdują się w okolicach swoich historycznych maksimów, a strach przed „opuszczeniem rajdu” jest większy niż strach przed stratą. Cóż… może dlatego, że nie obserwuję rynków od dziś. Może po prostu taka już moja – trochę ostrożna, trochę oportunistyczna – natura 🙂  


Jeśli chcesz jeszcze poczytać, poniżej wkleiłem kilka ciekawych materiałów.

Jeśli nie chcesz przegapić kolejnego wpisu, ale nie tylko, zerkaj na Twittera.

Wszystkie zamieszczone na tej stronie teksty stanowią wyraz moich osobistych opinii oraz poglądów i nie powinny być traktowane jako rekomendacje kupna lub sprzedaży papierów wartościowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*