Podatek od giełdy. Nie dostałem PIT – co robić?

Podatek od giełdy trzeba rozliczyć i zapłacić do 2 maja. Do końca lutego biura maklerskie powinny natomiast wysłać dokument PIT-8C. To właśnie na jego podstawie inwestorzy giełdowi, którzy w 2016 roku sprzedali akcje, wypełnią PIT-38.

PIT-8C od biura maklerskiego (domu maklerskiego) powinien zostać wysłany do końca lutego. Jeśli więc jeszcze go nie otrzymałeś lub nie otrzymałaś, skontaktuj się z instytucją, która prowadzi Twój rachunek inwestycyjny i ustal, co się stało. Niezależnie od tego, czy dokument utknął gdzieś na poczcie, czy ktoś pomylił adres, czy może wysłano go w wersji elektronicznej, warto już teraz podjąć działania. Nie warto odkładać problemu na ostatnią chwilę.

Pamiętajcie, że PIT-8C otrzymacie również, jeśli w 2016 roku ponieśliście stratę na giełdzie. Czy w takiej sytuacji trzeba wypełniać PIT-38? Zdecydowanie tak. Nie tylko dlatego, że wymaga tego prawo. Jest to również opłacalne. Straty na giełdzie można rozliczyć w ciągu pięciu kolejnych lat (max 50% straty w jednym roku). Jeśli więc w najbliższych latach zarobisz na GPW, będziesz miał możliwość zapłacenia niższego podatku.

Podatek od giełdy. Nie dostałem PIT – co robić?

Zdarza się jednak, że takie pytanie zadają również inwestorzy, którzy w poprzednim roku nie „domknęli” żadnej transakcji na giełdzie. Załóżmy, że ktoś w 2016 roku kupował akcje, ich kursy poszły w górę, a inwestor w głowie już „księguje” wirtualne zyski. Żadnych akcji w zeszłym roku jednak nie sprzedał.

W takiej sytuacji biuro maklerskie po prostu nie wystawia PIT-8C, a inwestor nie wypełnia PIT-38. Konieczność rozliczenia i zapłaty podatku od gry na giełdzie powstaje dopiero w momencie sprzedaży akcji. Jeśli więc kupiłeś akcje, ale ich nie sprzedałeś, nie wypełniasz PIT-a i nie płacisz podatku Belki. Nawet jeśli ceny Twoich akcji wzrosły.

Podatek od giełdy. Sprawdź PIT-8C !!!

Pomyłki i błędy zdarzają się najlepszym 🙂 Pamiętajcie o tym i nie zakładajcie, że skoro już dostaliście PIT-8C od szanowanej instytucji finansowej to wszystko gra i zerkniecie na niego pod koniec kwietnia, czyli na chwilę przed rozliczeniem podatku. Już teraz sprawdźcie poprawność danych. Mam tu na myśli nie tylko dane osobowe, ale również wyliczenie osiągniętych na giełdzie dochodów (zysków lub strat).

Często, wbrew pozorom, nie jest to trudne. Od przychodów osiągniętych na sprzedaży danych akcji wystarczy odjąć koszty ich nabycia, a także prowizje od zakupu i sprzedaży konkretnych walorów oraz ewentualnie inne koszty (prowadzenie rachunku, przechowywanie papierów wartościowych itp) i mamy wyliczony dochód 🙂

Podatek od giełdy, a arkusz kalkulacyjny

Robi się to nieco trudniejsze, jeśli ktoś handluje na giełdzie dość dynamicznie i w skali roku zawiera na przykład kilkaset transakcji kupna i sprzedaży akcji. W takiej sytuacji doskonale sprawdza się regularnie uzupełniany arkusz kalkulacyjnym z zapisem zawieranych transakcji. Wówczas wystarczy kilka formuł w excelu i sprawa załatwiona.

Taki arkusz to podstawa – nie tylko z powodu wyliczania dochodów i podatku od giełdy. Jeśli do suchych liczb opisujących transakcję dorzucimy powód zakupu akcji, to zdecydowanie łatwiej będzie z perspektywy czasu spojrzeć na każdą inwestycję i ocenić, czy powód otwarcia pozycji wciąż jest aktualny.

Pamięć ludzka jest zawodna, poza tym warto ją czasem odciążyć. Kolejna sprawa to tendencja do wyszukiwania argumentów uzasadniających podjęte przez nas decyzje. Zawsze znajdzie się powód, który potwierdzi, że warto trzymać dane akcje. A czy to ten sam, który zachęcił nas do ich zakupu? Bywa niestety różnie 🙂

Więcej informacji o podatku Belki od zysków na giełdzie znajdziesz tutaj.

3 myśli nt. „Podatek od giełdy. Nie dostałem PIT – co robić?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

CommentLuv badge