Odszkodowanie od Enter Air. Linie zapłacą ponad 100 tysięcy

Stało się… po 1,5 roku, od kiedy postanowiłem „zawalczyć” o odszkodowanie od Enter Air za niemal 12 dodatkowych godzin spędzonych na zagranicznym lotnisku, przewoźnik będzie musiał zapłacić odszkodowanie pasażerom. To nie koniec, bo linie lotnicze Enter Air zapłacą także karę za to, że nie poinformowały pasażerów o ich prawach.

Każdy, kto czyta czasem tego bloga wie, że nie jestem wielkim fanem prywatnych linii lotniczych Enter Air. Cóż… niemal 12 godzin spędzonych na afrykańskim lotnisku zrobiło swoje. Od razu chciałbym jednak wyjaśnić, iż rozumiem, że takie rzeczy w biznesie się zdarzają. To, czego natomiast nie rozumiem, to sposób potraktowania klienta.

Odszkodowanie od Enter Air plus kary przekroczą 100 tysięcy złotych

Najpierw wprowadzanie klientów w błąd, później totalny paraliż informacyjny na lotnisku, następnie zaniechanie obowiązku poinformowania pasażerów o przysługujących im prawach. Kiedy zaległości informacyjne w tym zakresie uświadomili turystom, czekający w nocy/nad ranem na docelowym lotnisku, przedstawiciele kancelarii prawnej, uznałem, że 25-procentowa prowizja to za wiele i postanowiłem sam „zawalczyć” o swoje prawa.

Tutaj jednak linie lotnicze Enter Air kolejny raz „potraktowały mnie z buta”. Mimo udokumentowania całego zdarzenia i przysługującego mi odszkodowania (jest to uregulowane przepisami europejskiego prawa) linie lotnicze całą sprawę „gasiły” szybko… „usterka miała charakter nagły, nie eksploatacyjny, zatem przewoźnik […] nie miał żadnych możliwości, aby przewidzieć wystąpienie uszkodzenia”. Samolot Enter Air się zepsuł, ale to nie awaria. To po prostu siła wyższa. Trochę to lakoniczne, ale tak próbowały tłumaczyć zdarzenie linie Enter Air.

Powiem tak… specjalnie mnie to nie zdziwiło. Kto by chciał wypłacać jakiekolwiek odszkodowania pasażerom, kiedy ich kwoty idą w dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych? Kolejna sprawa, że wsparty wieloma konstruktywnymi opiniami znalezionymi na forach internetowych takiego właśnie wyjaśnienia się spodziewałem. „Odszkodowanie od Enter Air? Raczej zapomnij. Zepsuty samolot to nie ich problem”… taka była mniej więcej wymowa wielu z nich.

W kolejnym kroku skierowałem sprawę do Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC). Miałem już „potwierdzenie”, że Enter Air uchyla się od spoczywających na nim obowiązków, więc Urząd mógł zająć się tą sprawą. Nie będę tutaj nikogo specjalnie zamęczał kwestiami technicznymi. Być może w przyszłości pokuszę się o poradnik, a może nawet kilka dla osób, które znalazły się w sytuacji podobnej do mojej.

Wracając jednak do tematu, Urząd Lotnictwa Cywilnego w lipcu 2015 roku wydał korzystną dla pasażerów i niekorzystną dla spółki decyzję. Linie lotnicze Enter Air wówczas się odwołały. W kwietniu 2016 roku ULC podtrzymał swoją wcześniejszą decyzję. Tym razem jest już ona ostateczna.

W sumie 16 000 euro dla 40 pasażerów – licząc po dzisiejszym kursie Narodowego Banku Polskiego – daje kwotę nieznacznie przekraczającą 70 000 złotych. Kolejne 48 000 złotych to kary za naruszenie obowiązku wypłaty odszkodowań pasażerom oraz zaniedbanie obowiązku wręczenia pasażerom informacji o przysługujących im prawach. W sumie tylko w tej sprawie Enter Air będzie musiał wypłacić niemal 120 000 złotych.

Odszkodowanie od Enter Air, czyli dlaczego o tym piszę…

Powodów jest co najmniej kilka. Pierwszy jest taki, że linie lotnicze Enter Air są notowane na GPW i dobrze byłoby, aby akcjonariusze spółki zdawali sobie sprawę, jak traktuje ona swoich klientów. Tak… klientów. Często mimowolnych – bo z wyboru podjętego przez biuro podróży – ale wciąż mających swoje prawa i widzących logo przewoźnika, z którym lecą na przykład na wakacje.

Jeśli natomiast mówimy o wymiarze finansowym, to w prospekcie emisyjnym przed debiutem na GPW firma nie ukrywała tego, że w polskich „podróżnikach” widzi duży potencjał. Problem dla Enter Air polega na tym, że wraz ze wzrostem liczby podróżujących, rośnie też ich świadomość. Znajomość praw i sposobów ich egzekwowania może natomiast z czasem obniżać wyniki lotniczej spółki.

Drugi powód, dla którego postanowiłem napisać na temat odszkodowań od Enter Air jest chęć pokazania, że nawet indywidualnie można skutecznie walczyć o swoje prawa. Z opinii znalezionych na forach internetowych można wnioskować, że jest spora grupa pasażerów, która po odmowie wypłaty odszkodowania przez linie lotnicze… po prostu się poddaje. To potężny błąd. Przewoźnik czuje się wówczas bezkarny i w dalszym ciągu stosuje tę niekorzystną dla swoich klientów praktykę.

Ostatni powód ma zdecydowanie inny charakter. Muszę się Wam przyznać, że przed kilkoma dniami zauważyłem podpis tego bloga, który brzmi tak „Analityk gra na giełdzie… czyli słów kilka inwestowaniu i finansach” 🙂 Napisałem go niemal rok temu, ale w tym czasie podjąłem zaledwie kilka „nie-giełdowych” tematów. Nie obiecuję, że będzie ich znacznie więcej, bo tematem przewodnim wciąż pozostaje GPW i akcje giełdowych spółek, ale może chociaż od czasu do czasu…

Jeśli bardziej interesują Cię tematy giełdowe, zerknij poniżej 🙂

Wszystkie zamieszczone na tej stronie teksty stanowią wyraz moich osobistych opinii oraz poglądów i nie powinny być traktowane jako rekomendacje kupna lub sprzedaży papierów wartościowych. Wszelkiego rodzaju szacunki bazują na ogólnodostępnych informacjach i powinny być traktowane wyłącznie poglądowo.

35 myśli nt. „Odszkodowanie od Enter Air. Linie zapłacą ponad 100 tysięcy

  1. W jedną stronę w sumie też leciałem bez żadnych komplikacji 😉 A tak poważnie… niestety nie mamy wpływu na to, jakie linie lotnicze „dostarczają” nas na miejsce wykupionych wczasów. Biura podróży wybierając linie lotnicze – co zresztą zasadne – patrzą na koszty, a niezadowolonych wczasowiczów w razie problemów od razu odsyłają do przewoźnika. Nic się nie zmieni w obsłudze klienta dopóki większość pasażerów nie będzie walczyć o swoje prawa, a odszkodowań nie będzie wyraźnie widać w wynikach finansowych przewoźników.

  2. Mój lot Enterem był minimalnie opóźniony bo czekał na cysternę. Samolot czysty chociaż 5 letni, to nie sprawiał wrażenia zaniedbanego. Przyjemny przebieg podróży i bardzo sympatyczna obsługa. Ja nie mam zastrzeżeń do linii.

  3. Ja również na obsługę lotu nie mogę narzekać. Wszystko generalnie było z nią ok 🙂 Z tym, że pojawiła się ponad 10 godzin po czasie oraz nie poinformowała pasażerów o tym, jakie przysługują im prawa. Zakładam jednak, że to nie obsługa jest winna. Pracownicy po prostu wykonują polecenia przełożonych. „Samolot czysty chociaż 5 letni” to akurat się chwali, zawsze to przyjemniej polecieć posprzątanym 🙂

  4. Warto walczyć o swoje. Mój i żony czarterowy lot na trasie Faro(Portugalia) – Katowice z dnia 25.07.2014 był opóźniony o 7 godzin. Przewoźnik EnterAir na lotnisku zabezpieczył posiłki. Po powrocie złożyłem reklamację między innymi w EnterAir. Została standardowo odrzucona ( przewoźnik powołał się na zamknięcie lotniska w Katowicach dla lądujących samolotów, co miało być przyczyną opóźnienia niezależną od niego). Trochę „pokopałem” odnośnie planowanych czasów przylotu samolotu, który z Katowic miał lecieć do Faro, aby rejsem powrotnym nas zabrać. Okazało się, że ten samolot miał około trzygodzinne opóźnienie na trasie do Katowic i dlatego pechowo trafił na czas zamknięcia lotniska. Gdyby „trzymał się ” rozkładu- bez problemu by wylądował a następnie wystartował z Katowic. Napisałem skargę do ULC, wypełniłem formularze i przesłałem całość do polskiego ULC. Ten zgodnie z właściwością miejscową przesłał dokumenty do portugalskiego odpowiednika ULC ( wylot był z portugalskiego lotniska). Dzisiaj – po około 18 miesiącach od rozpoczęcia procedury odebrałem mail z EnterAir z prośbą o podanie nr rachunku bankowego. Po zbadaniu sprawy portugalski INAC wydał decyzję o wypłacie przez przewoźnika lotniczego po 400 Euro odszkodowania dla mnie i małżonki za opóźniony lot. Więc jak napisałem na wstępie-warto walczyć o swoje.

    • Dzięki za wpis 🙂 Również uważam, że warto, a nawet trzeba walczyć o swoje. Przewoźnicy czują się bezkarni, ponieważ pasażerowie bardzo szybko zapominają o problemie, który ich spotkał na lotnisku. Po wakacjach wracają do codziennych spraw, pracy, obowiązków i po prostu brakuje czasu, aby zająć się tematem. Przewoźnik z kolei najczęściej z automatu pisze tę samą formułkę, którą można opisać zwrotem „siła wyższa, nie nasza wina”. Podsumowując… część pasażerów nie zdaje sobie sprawy z przysługujących im praw, kolejna część odpuszcza z braku czasu, część robi to po negatywnej odpowiedzi przewoźnika. Zostają nieliczni. Gdyby wszyscy walczyli o swoje prawa, linie lotnicze zdecydowanie sumienniej trzymałyby się ustalonych terminów.

  5. Czasami lepiej dłużej poczekać, ale mieć bezpieczny lot, a enter wszystko robi bo przepisy od czarterow tego wymagają, to nie wiem skąd te żale. Grunt to wrócić cało i zdrowo do domu.

    • Widzę, że i pracownicy Enter Air do mnie na bloga zawitali, witam serdecznie 🙂 Każdy, kto spędził kilka, czy kilkanaście godzin na lotnisku czekając na lot z pewnością zdecydowanie inaczej widzi tę sytuację niż Pani.

      „Czasami lepiej dłużej poczekać, ale mieć bezpieczny lot”… zgadzam się w 100 procentach, ale czy muszę wybierać (na czas, albo bezpiecznie), jeśli podpisując umowę, „dogadałem się” z przewoźnikiem na konkretną godzinę? Zastanawiam się, co byłoby gdyby Pani dostawca internetu, operator telekomunikacyjny, albo firma energetyczna tłumaczyła się w ten sposób… „bezpieczne połączenie, ale ruszy dopiero za 12 godzin” 🙂

      „enter wszystko robi bo przepisy od czarterow tego wymagają”… tego zdania zupełnie nie rozumiem. Czego wymagają przepisy? Nie latać, jeśli maszyna nawaliła? Przepisy wymagają latania sprawnymi samolotami, a nagłówki medialne z ostatnich lat sugerują, że flota Enter Air powinna być lepiej „konserwowana”.

      „Grunt to wrócić cało i zdrowo do domu”… też się zgadzam 🙂 Proszę jednak powiedzieć to osobom, które nie zdążyły na ważne spotkania, nie dotarły do pracy, bądź nie dopełniły ważnych formalności, ponieważ linie lotnicze Enter Air nie wywiązały się należycie z zawartej umowy. Proszę to wytłumaczyć także ludziom, którzy koczowali na lotnisku przez kilkanaście godzin. Szczególnie tym z małymi dziećmi, które potrzebują więcej wsparcia niż bułka z colą raz na sześć godzin.

      • żeby bezpiecznie wrócić do domu i bezpiecznie latać trzeba po:
        1. właściwie dbać o flotę,
        2. analizować własne statystyki i tak sterować grafikiem, żeby zawsze mieć jakiś zapas na podmianę,
        3. wykupić odpowiednie ubezpieczenie, żeby bez problemu wypłacać należne odszkodowanie.
        a Enter Air oficjalnie przyznaje, że pasażerów trzeba mieć w dupie, a skupić się na cięciu kosztów.

        • No właśnie, lepiej, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik, żeby lot był bezpieczny, żeby pasażerowie czuli się bezpiecznie. Wszedzie zdazają sie opoznienia, to normalne. Jak sie autobus spozni to tez od razu piszesz wniosek o odszkodowanie? To rzecz normalna. Rozumiem zdenerwowanie, bo nie raz mi się lot opóźnił ale bez przesady.

          • Ooo… widzę, że przedstawiciele przewoźnika znów do mnie wpadli 🙂 Witam serdecznie. Napiszę krótko – dziękuję za podtrzymywanie zainteresowania tematem odszkodowania od Enter Air.

            A tak na przyszłość – przed rozpoczęciem pisania polecam lekturę tekstu i wpisów pod nim. Nikt nie będzie się mocno denerwował, jeśli lot przesunie się o 15, czy 30 minut. Zazwyczaj nawet godzinkę da się przeboleć.

            Zastanawiam się jednak, czy spędziła Pani/Pan [imię wskazuje na Panią, e-mail na Pana ;)] kiedykolwiek 12 godzin czekając na przelot? Nie sądzę. Dlatego podtrzymuję, że klienci w takich sytuacjach powinni walczyć o odszkodowania od Enter Air, ale również od innych przewoźników 🙂

  6. Moja sprawa jest podobna tyle Ze z 2012 roku. Enter air odwołał sie od ostatecznej decyzji do sadu kasacyjnego wiec od 2 lat sprawa wisi… 2.08 rozprawa ciekawe czy sie zakończy ….

  7. Dziś ULC zasadził wypłatę w wysokości 600 euro za opóźniony lot od enter air, Oczywiście przewoźnik w pierwszym piśmie /skarga/do niego nie poczuł się odpowiedzialny za opóźnienie, takie tam bla bla,później wysłałam pismo do ULC, po 10 miesiącach ULC odpisało z taką oto decyzją, plus kara dla nich.Czekam na rozwój wypadku, jak nie zapłaci w terminie sprawę oddam do sądu.

    • Jeśli to pierwsza decyzja Urzędu Lotnictwa Cywilnego, to przewoźnik może się od niej odwołać. O ile dobrze pamiętam, ma na to 14 dni. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że tak właśnie zrobi. Nie chcę Cię martwić, ale w moim przypadku ponowne rozpatrzenie sprawy przez ULC trwało ponad 9 miesięcy. Dopiero na „drugiej decyzji” ULC widniała informacja, że decyzja ta jest ostateczna.

      Zerknij na ostatnią stronę pisma od ULC na fragment „POUCZENIE”. Tam powinno być szczegółowe info. Zaznaczam, że nie jestem prawnikiem i piszę na podstawie swoich własnych doświadczeń 🙂 Pozdrawiam i życzę powodzenia

      • Myślę że to tylko formalność i przedłużanie niepotrzebnie tego co i tak muszą zapłacić, jeszcze napiszę że przyczyną opóźnienia był wyciek paliwa ze skrzydła i lot był czarterowy (impreza na własną rękę :)dokładnie Mombasa – Warszawa)jakoś nie miałam czasu i dopiero po roku od feralnego lotu złożyłam skargę do ulc, ja się nie spieszę nigdzie, poczekam następny rok 🙂 Dodam że jest to mój drugi przypadek, pierwszy to był przewoźnik Eurolot ,

      • Dokładnie tak było odwołali się od decyzji ULC, gdzie ULC przyznał nam odszkodowanie, trochę to trwało ale już pieniądze ok czerwca były na koncie.
        Dodatkowo Enterair musiał zzapłacić do ULC dodatkową karę. Przewoźnik grał na zwłokę, jak ulc może podważać swoje decyzje?

  8. Trochę po czasie, ale warto dodać, że firmie i tak bardziej opłaca się wypłacić te odszkodowania aniżeli sprowadzić drugi samolot po czekających w Afryce pasażerów. A jak pasażerowie nie upomną się o odszkodowania to i na ich nie wypłaceniu się trochę zarobi. Stąd takie postępowanie. Na wątpliwe pocieszenie dodam, że pracownicy wcale nie są lepiej traktowani. Nie ten klient to następny, nie ten pracownik to następny. Taki model biznesowy…

  9. A czy ktoś może udostępnić wzór wniosku o odszkodowanie jaki należy najpierw złożyć do enter air? też spróbuję na własną rękę bo 28% prowizji to trochę przegięcie

    • Osobiście wykorzystałem formularz skargi dostępny na stronie internetowej Urzędu Lotnictwa Cywilnego (http://www.ulc.gov.pl/pl/prawa-pasazera/zlozenie-skargi). Dorzuciłem również pismo, w którym opisałem zaistniałą sytuację i wnioskowaną kwotę (jej wysokość wynika z unijnych przepisów) oraz kopię potwierdzającą rezerwację na dany lot.

      Później trzeba czekać na odpowiedź Enter Air. Niestety, z opisów dostępnych w sieci, czy moich własnych doświadczeń wynika, że najczęściej jest ona negatywna. Mając odmowę wypłacenia odszkodowania można już „zgłosić się” do Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Ta część procedury jest już opisana pod adresem, który podrzuciłem powyżej. Powodzenia 🙂

      • Hej, mieliśmy opóźniony lot z Mombasy do Warszawy, o 4h. Enter Air oczywiście napisało „usterka miała charakter nagły, nie eksploatacyjny…” itd. Jednakże zaproponowali Ugodę na 1/3 kwoty. Dotarły do nas informację, że tą usterką był pijany stuart który trzeźwiał na ostatnich siedzeniach. Nie wiem czy się dalej odwoływać, składać skargę do ULC, czy przyjąć ugodę.

        • Nie jestem prawnikiem, ale gdybym był w takiej sytuacji jak Państwo to raczej nie odpuściłbym tematu. Propozycja ugody nie wzięła się z powietrza, a z obaw o to, że firma będzie musiała wypłacić całość odszkodowania 🙂

          Z oskarżeniami typu „pijany stuart” raczej bym uważał. Czekając na lotnisku przez 12 godzin z powodu opóźnienia linii lotniczych Enter Air słyszałem co najmniej kilka podobnych historii. Poziom ich atrakcyjności często zależy od stopnia frustracji czekających na opóźniony lot pasażerów.

          Poza tym, zawsze mogą Państwo skonsultować sprawę z prawnikiem. Niezależnie od decyzji, życzę powodzenia.

  10. Witam,
    Jesteśmy w podobnej sytuacji.. linie Enter Air zażyczyły sobie kopi karty pokładowej, której niestety nie posiadamy. Co w takiej sytuacji?

    • Nie jestem prawnikiem, ale moim zdaniem powinno wystarczyć potwierdzenie rezerwacji na dany lot. Jeśli Enter Air odmówi wypłaty odszkodowania tłumacząc to brakiem karty pokładowej, a posiada Pani inne dokumenty potwierdzające rezerwację na dany lot, to proponuję złożyć skargę do ULC. Załączam link – http://ulc.gov.pl/pl/prawa-pasazera/zlozenie-skargi. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

  11. Witam
    Właśnie wysłaliśmy do Enter air dokumenty o odszkodowanie za opóżniony 6 godż. lot z Antaly nr. ENT 7258, awaria samolotu w Poznaniu, który miał po nas przylecieć, kontakt z przewożnikiem zerowy, nikt nie odbiera telefonów. Czy może ktoś poradzi jak się z Anter air skontaktować.
    Nie odpuścimy,
    Pozdrawiam

    • Też wielokrotnie próbowałem porozmawiać przez telefon. Niestety, wszystkie próby były nieskuteczne. Dokumenty wysłane, więc pozostaje czekać.

  12. Trafiłam tutaj, ponieważ też mam problem z Enter Airem. Koczowaliśmy na lotnisku 19 godzin z powodu odwołanego lotu. Enter Air zapiera się, że zrobił wszystko, żeby nam zapewnić tą „podstawową opiekę”. A prawda jest taka, że przez całą noc nie wiedzieliśmy: co się dzieje, czy polecimy, kiedy polecimy. Rzekomo nie było dla nas miejsca w hotelach. Ale pierwsze, co zrobiły inne linie lotnicze to było zabranie pasażerów z lotniska na nocleg. Niemcy, Francuzi. Tylko Polacy siedzieli w sumie ponad 19 godzin na lotnisku przez opieszałość Enter Aira. Najlepsze było to, że lot zaplanowany na godzinę 20:00 do Wrocławia wyświetlał się na tablicy odlotów na Fuertreventurze przez parę godzin jako „opóźniony”, a we Wrocławiu na wykazie już dawno figurował jako „odwołany”. Nikt nie potrafił nam udzielić informacji, totalne zamieszanie. Czy tak się traktuje klientów?

  13. Witaj gospodarzu!
    Samolot Enter Air. Przy lądowaniu w Antalya uszkodzeniu uległa opona. Nie uzyskał zgody na start do Poznania. Na miejscu takiej nie było. Musiała być sprowadzona z Polski. Przyleciała najbliższym lotem co wszystko razem dało 6 godzin opóźnienia, było to 30.06.2018. Na lotnisku dostaliśmy posiłek z colą. Czy myślisz, że warto składać reklamację?

    • Dzień dobry. Raz jeszcze podkreślam, że nie jestem prawnikiem. Według mnie kluczowe będzie ustalenie, czy przewoźnik mógł zapobiec tej sytuacji, czy jest to wpływ czynników zewnętrznych. Nie wykluczałbym całkowicie również innego scenariusza – takiego, w którym problemem nie była opona 😉 Osobiście w takiej sytuacji złożyłbym reklamację – najpierw do przewoźnika, następnie do ULC.

    • Witam,

      Też wracaliśmy tym pechowym samolotem. Złożyliśmy wniosek o odszkodowanie do linii lotniczych i oczywiście dostaliśmy odmowę. Teraz składamy wniosek do ULC i zobaczymy co oni na to.

  14. Dzisiaj zaproponowali mi ugodę. 120euro na osobę. Czyli przyznają się do winy, ale chcą zaoszczędzić. Dodatkowo wpisali błędną datę opóźnionego lotu. Nie wiem czy nie zrobili tego celowo, by później oskarżyć mnie o próbę wyłudzenia odszkodowania. Napiszę skargę do ULC.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

CommentLuv badge