Jakie akcje kupować? Raczej… jak kupować akcje

Rekomendacje analityków, artykuły dziennikarzy, wpisy blogerów, komentarze na forach poświęconych inwestowaniu – to tylko niektóre miejsca, w których inwestorzy poszukują odpowiedzi na pytanie, jakie akcje kupować. Warto czerpać inspirację, ale kluczowe jest inne pytanie – jak kupować akcje?

Ktoś może oczywiście zarzekać się, że nie sugeruje się żadnymi opiniami i swoje decyzje inwestycyjne podejmuje jedynie na podstawie analizy fundamentalnej, technicznej, portfelowej, ruchów gwiazd, czy jakiejkolwiek innej szkoły. Im więcej informacji dociera do nas każdego dnia, tym ciężej jest mi uwierzyć, że jest to w ogóle możliwe.

Czy nikomu z Was kiedykolwiek nie zdarzyło się widzieć na wykresie atrakcyjnej formacji cenowej, trafnie oszacować dalszy ruch cen, ale nie zainwestować pieniędzy, bo ktoś napisał, że finanse spółki ostatnio nie wyglądają najlepiej? Albo skutecznie prognozować poprawę wyników finansowych, ale nie kupić akcji z powodu nieciekawej sytuacji na wykresie?

Jeśli jest taka osoba, to z wielką przyjemnością ją poznam 🙂 Osobiście bardzo często spotykam się z odmiennymi wnioskami płynącymi z różnych metod doboru akcji, wykluczającymi się sygnałami, czy różnymi opiniami ekspertów. Jak w takiej sytuacji podejmować decyzje? Przede wszystkim: samodzielnie (S), ustalając i najlepiej zapisując powód (P) oraz ustalając cel (C).

Nie zamierzam tworzyć tu żadnej metodologii w stylu SPC, CPS, PCS, czy innej 🙂 Zresztą, z pewnością gdzieś już ktoś wymyślił podobną teorię. Te trzy duże litery to łatwiejszy sposób na zapamiętanie prostych słów – samodzielność (S), powód (P) oraz cel (C).

Jak kupować akcje? Tylko samodzielnie

Czy rozmawiając ze sprzedawcą samochodów powiedziałeś kiedyś „proszę wybrać za mnie samochód, zdam się na Pana wiedzę i gust”? Myślę, że mógłby się trochę zdziwić. Lubimy sami podejmować takie decyzje. Dobry sprzedawca doradzi, pomoże wybrać, słaby będzie próbował wcisnąć grata albo naciągnąć. Decyzję podejmujemy jednak samodzielnie.

Najczęściej nie będzie ona jednak spontaniczna. Poczytamy trochę o silniku, mocy, osiągach, spalaniu, najczęstszych usterkach, przekopiemy Internet w poszukiwaniu opinii na jego temat, zerkniemy jakie są średnie ceny w tym roczniku, wybierzemy też taki, który po prostu będzie się nam podobał. Szczególnie panie zwracają uwagę na ten – jakże istotny – element 🙂

Z drugiej strony, wiele osób kupuje akcje, bo ktoś powiedział, że to dobra okazja, bo ktoś napisał, że ceny będą dalej rosły, albo, że taniej już na pewno nie będzie, bo akurat spółka pochwaliła się zyskiem wyższym o 50 procent, a redaktor „wyciągnął” taką informację do tytułu popularnej depeszy prasowej. To poważny błąd.

Załóżmy, że po takiej „rekomendacji” kupiłeś akcje, a w ciągu kilku kolejnych miesięcy straciłeś na nich połowę kapitału. Ty straciłeś pieniądze, ale wina jest przecież po stronie człowieka, który napisał analizę. Pieniędzy nie masz, ale masz przynajmniej kogo obarczyć odpowiedzialnością. W taki sposób nikt niczego się jeszcze nie nauczył.

Musisz wiedzieć, dlaczego kupiłeś akcje

To wydaje się bardzo proste – kupiłeś akcje, bo chcesz na nich zarobić pieniądze. Znacznie ważniejsze jest jednak pytanie – dlaczego, chcąc zarobić, kupiłeś akcje właśnie tej konkretnej spółki? Musisz o tym pamiętać, a najlepiej również to zapisać. Po to, żeby po czasie móc ocenić, czy powód otwarcia danej pozycji wciąż jest aktualny i tym samym wiedzieć, kiedy zrezygnować z konkretnej inwestycji.

Jeśli kupowałeś pod wybicie na wykresie, a kurs nie dość, że nie poszedł w górę, to zaczął zniżkować – cięcie strat może być najlepszą decyzją z możliwych. Podobnie, jeśli grałeś pod wyraźnie lepsze od prognoz wyniki operacyjne spółki, a tymczasem okazało się, że są one sporo gorsze od rynkowych oczekiwań. „Podkręcenie” zysku netto nie zmienia sytuacji – jeśli grałeś pod poprawę wyników na podstawowej działalności spółki, to musisz o tym pamiętać. Powody, żeby nie sprzedać zawsze się znajdą…

Pamiętam, jak kupowałem akcje Polimeksu po kilka groszy za sztukę. Potraktowałem je wówczas jak opcję – jeśli spółka zbankrutuje, stracę relatywnie mało, jeśli uda jej się uporać z problemami – solidnie zarobię 🙂 Taki był wówczas mój tok myślenia. Z tego powodu, kiedy ostatnio pohuśtało na wykresie spółki, ja byłem dość spokojny. Z podobnego powodu – mimo ostatniej przeceny – wciąż czuję się dobrze trzymając w portfelu akcje CD Projekt.

Jak kupować akcje? Z ustalonym celem

Świat finansów zna wielu inwestorów, którzy zaczynali od analizy wykresów, a później zostawali inwestorami długoterminowymi, bo posiadane w portfelu akcje tak potaniały, że „teraz to nie opłaca się ich sprzedawać”. Zna również jednego długoterminowego inwestora, który świetnie typował spółki, niespecjalnie przejmował się wahaniami, wręcz wykorzystywał je do zakupów, a dziś jego portfel jest wart miliardy dolarów.

Jeśli więc szukasz inwestycji na emeryturę, postaw na stabilne spółki regularnie dzielące się zyskiem. Tak, wiem – obecnie nie jest to takie proste, ale jak ustalisz cel to łatwiej będzie ich poszukiwać i co pewien czas modyfikować skład portfela. Jeśli natomiast grasz łapiąc krótkoterminowe ruchy na wykresach, a celem jest szybki zarobek, warto ustalić poziom zysku, przy którym zamkniesz konkretną pozycję.

Przecież jeśli szukasz samochodu na codzienne, krótkie dojazdy do pracy, to raczej nie kupujesz sportowej bryki z 300 końmi pod maską. Jeśli natomiast szukasz samochodu, którym będziesz brał udział w wyścigach, to raczej niespecjalnie zwracasz uwagę na raporty dotyczące spalania 🙂

Podobnie jest na giełdzie – musisz wiedzieć, co konkretnie chcesz osiągnąć i dostosować do tego narzędzia. Jeśli tego nie ustalisz, to skąd miałbyś wiedzieć, kiedy się wycofać, a kiedy można cieszyć się sukcesem.


Jeśli spodobał Ci się artykuł, wpadaj częściej na bloga Analityk gra na giełdzie. Jeśli chcesz jeszcze poczytać, poniżej podrzucam kilka ciekawych materiałów 🙂

Jeśli natomiast nie chcesz przegapić kolejnego wpisu, zerkaj na mojego Facebooka lub Twittera. Serdecznie zapraszam 🙂


Wszystkie zamieszczone na tej stronie teksty stanowią wyraz moich osobistych opinii oraz poglądów i nie powinny być traktowane jako rekomendacje kupna lub sprzedaży papierów wartościowych. Wszelkiego rodzaju szacunki bazują na ogólnodostępnych informacjach i powinny być traktowane wyłącznie poglądowo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

CommentLuv badge