Jak zarobić na giełdzie? To najlepszy sposób

Jak zarobić na giełdzie? Jak zarabiać na giełdzie regularnie? Jak szybko pomnożyć pieniądze? Gotowych odpowiedzi na te pytania w książkach, poradnikach, czy internecie nie brakuje. Niestety, najczęściej można włożyć je między bajki. I to tylko te przeznaczone dla bardzo małych dzieci. 

Wyobraź sobie taką sytuację… czytasz newsa o najnowszych wynikach spółki. Widzisz, jak kurs jej akcji pnie się w górę. Jesteś zaskoczony, bo – po szybkim zerknięciu w jej raport finansowy – Twoim zdaniem wyniki nie są najlepsze i bardziej zasadny byłby przeciwny kierunek. Tymczasem kurs wciąż rośnie.

Myślisz sobie „what the f…”, a notowania w tym czasie dalej idą w górę 🙂 Jeden dzień, drugi, kolejny. Widzisz spadające obroty, ale mimo tego zaczynasz zastanawiać się, czy może to Ty coś źle zrozumiałeś, a wszyscy dookoła mają rację i nagle bum… cena akcji tej samej spółki jednego dnia zjeżdża w dół o 20 procent.

Te 20 procent oznacza, że kurs „oddaje” wypracowane przez kilka dni „zyski” z nawiązką. Tym samym wyrysowuje długą czarną święcę oraz łamie po drodze istotne poziomy wsparcia. Wychodzi na to, że jednak opłaca się myśleć samemu, mieć własne zdanie na temat sytuacji panującej na rynku.

Jak zarobić na giełdzie? Myśl i praktykuj

„Myśl samodzielnie i nie podążaj za tłumem” albo „podążaj za tłumem, ale myśl samodzielnie, bo dzięki temu we właściwym momencie go opuścisz” 🙂 Takich, bądź podobnych mądrych rad dla inwestorów we wszelkiej maści poradnikach są tysiące. Problem polega jednak na tym, że żeby podjąć właściwe decyzje, potrzebne jest doświadczenie.

To z kolei nie pojawia się nagle. Jest ono oczywiście pochodną liczby przeczytanych książek, raportów, rekomendacji, czy artykułów giełdowych. Stosy tabel, czy wykresów na nic się jednak zdadzą bez praktyki. Tak, jak po przeczytaniu kilku książek nie rozłożymy i nie złożymy samochodu, tak też w ciągu kilku chwil nie staniemy się mistrzem inwestowania.

Są gdzieś zapewne niezwykłe talenty, ludzie doskonale czujący rynek, czy potrafiący szybko poskładać zdemontowany samochód 🙂 Są oni jednak wyjątkami potwierdzającymi regułę. W większości przypadków to czucie rynku, rozumienie mechanizmów i umiejętność właściwej oceny sytuacji przychodzi z czasem.

Jak praktykować? Sposób jest prosty. Czytasz newsa, patrzysz, co później dzieje się z kursem. Analizujesz wykres, prognozujesz potencjalny kierunek i… patrzysz, co dzieje się z kursem. Przeglądasz raport finansowy, wyciągasz wnioski, próbujesz oszacować ich wpływ i horyzont czasowy. Po tym czasie sprawdzasz, co stało się z kursem 🙂

Można to robić „na sucho”, czyli tylko na papierze, bądź w excelu. W wielu książkach czytałem o spisywaniu wirtualnych transakcji i analizowaniu ich po fakcie. Nie jestem do końca przekonany do tej strategii, bo wyklucza ona z gry podstawowy jej element, czyli wpływ emocji na decyzje inwestycyjne.

Poza tym, czy ktokolwiek oddałby samochód do naprawy mechanikowi, który nie naprawiał jeszcze żadnego, ale przeczytał wszystkie książki na ten temat lub złożył setki papierowych, czy plastikowych modeli? Nie sądzę. Zastanawiam się, dlaczego więc tak wiele osób wierzy w to, co przeczyta pod hasłem „jak zarobić na giełdzie”.

Wszystkie zamieszczone na tej stronie teksty stanowią wyraz moich osobistych opinii oraz poglądów i nie powinny być traktowane jako rekomendacje kupna lub sprzedaży papierów wartościowych. Wszelkiego rodzaju szacunki bazują na ogólnodostępnych informacjach i powinny być traktowane wyłącznie poglądowo.

4 myśli nt. „Jak zarobić na giełdzie? To najlepszy sposób

  1. Inwestowania uczymy się cały czas. Bez watpienia doswiadczenie czy obycie sie z wykresem jest jedna z zasad regularnych zyakow na giełdzie. Choc zasady jakimi rzadza aie gieldy zmienily sie po 2009 roku to jednak czynnik emocjonalny potrafi dzisiaj zlamac nawet bardziej doawiadcOnego gracza

  2. Inwestowanie to ciężki kawałek chleba. Żeby regularnie zgarniać ponad przeciętne zyski trzeba poświęcić masę czasu na analizy, badania i próby. Tego nie da się zrobić zajmując się giełdą po godzinach, przez kilka minut dziennie. Sam kiedyś próbowałem inwestować na giełdzie GWP, ale skutki były raczej marne. Brak czasu na poznanie wszelkich reguł, nieznajomość podstawowych zasad rządzących giełdą i brak czasu na analizę spowodował, że większość moich inwestycji przyniosła stratę.

  3. Podobnie uważam, że tylko inwestowanie na giełdzie czy fx pieniędzy prawdziwych, a nie gra na sucho może czegoś nauczyć. Ale jeżeli statystyki pokazują, że na fx zdecydowany procent traci swoje pieniądze, to czy takiej gry można się nauczyć? Można, mimo wszystko. Ale dla początkujących to zdecydowanie doradzałbym zacząć na GPW, a nie fx. Na giełdzie mamy zdecydowanie więcej czasu, aby przeanalizować rynek i podjąć decyzję niż na fx.

  4. Dobry artykuł, dokładnie tego szukałem, dzieki za udostępnienie oraz czekam na dużo artykułów o tym temacie. Pozdrawiami życzę samych zysków w prowadzeniu bloga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

CommentLuv badge