Inwestowanie na giełdzie nie zawsze ma sens

Inwestowanie na giełdzie, a kobiety, relacje i związki – na ten temat pisałem już wcześniej. Tym razem do porównań wykorzystałem gry komputerowe 🙂 Jako, że gram zarówno na konsoli, jak i na giełdzie, pokusiłem się o odpowiedź, kiedy i jedno i drugie nie ma większego sensu.

Grając dość regularnie w Fifę zauważyłem pewną prawidłowość. Im więcej gram, tym słabsze mam wyniki. Nie chodzi mi jednak o grę ogółem. W tym ujęciu mój poziom ostatnio się poprawił 🙂 Chodzi o liczbę meczy rozgrywanych pod rząd. Zazwyczaj najlepsze wyniki osiągam w pierwszych trzech, czterech meczach. Później bywa już różnie, najczęściej dużo słabiej. Czyżby gra losowała mi coraz mocniejszych przeciwników? Chyba nie.

Zastanawiacie się pewnie, o czym ten facet w ogóle pisze. Co wspólnego może mieć granie w gry komputerowe i inwestowanie na giełdzie? Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku umiejętności i doświadczenie zdobywa się z czasem (jednym przychodzi to szybciej, innym wolniej, ale zasada działa u wszystkich), aby być coraz lepszym trzeba nieustannie się doskonalić, logicznie myśleć i umieć podejmować zdecydowane decyzje.

Inwestowanie na giełdzie… potrzebna jest frajda

Czy chodzisz na kursy tańca, jeśli nie lubisz tańczyć? A może grywasz popołudniami w szachy bądź brydża, jeśli zupełnie Cię to nie kręci? A może regularnie oglądasz mecze piłki nożnej, mimo że interesują Cię one mniej więcej tak, jak obrady Sejmu, kiedy jest mowa o przyszłorocznym budżecie? Raczej nie. To przecież zupełnie nie miałoby sensu. Podobnie jest z inwestowaniem na giełdzie.

Jeśli szukając ciekawej spółki, przeglądając jej najnowszy raport finansowy, czy próbując analizować wykres cenowy myślisz tylko o tym, żeby to odbębnić i mieć temat z głowy, raczej nie ma to sensu. No może poza okresami hossy, kiedy wygrywają niemal wszyscy, którzy nakupią akcji do swoich portfeli inwestycyjnych. Jeśli inwestujesz, bo musisz… lepiej oddać pieniądze w zarządzanie specjalistom.

Gra na giełdzie… zmęczony? odpuść

Tu powrócę do tematu gry w Fifę i odpowiedzi na pytanie, dlaczego kiedy gram dłużej, zaczynam przegrywać. Jednym z powodów jest zmęczenie. Nie da się wygrywać cały czas, dlatego czasem lepiej odpuścić i odpocząć. Podobnie jest z grą na giełdzie. Możesz lubić przeglądać raporty finansowe lub wykresy giełdowych spółek, ale jeśli jesteś zmęczony, decyzje podjęte na ich podstawie nie będę najlepsze.

Najlepsze decyzje – niezależnie od tego, czy mówimy o inwestowaniu na giełdzie, grze na komputerze, czy jakiejkolwiek sferze życia – podejmujemy wtedy, kiedy jesteśmy wypoczęci i skupieni. Każdy, kto ślęczał ileś godzin nad jakimś raportem, doskonale zdaje sobie sprawę, że z upływem czasu wnioskowanie wygląda znacznie słabiej. Sensownych wniosków mniej, bezsensownych błędów więcej…. niestety taka jest właśnie rzeczywistość.

Inwestowanie na giełdzie… nie próbuj się odegrać

„Odegram się w kolejnym meczu, teraz to już na pewno wygram” 🙂 Zmęczone oczy, skupienie już nie to, frajda z gry już dawno poszła w zapomnienie, teraz walka toczy się jedynie o zwycięstwo. Niestety, ten następny mecz – o ile nie ma się dużo szczęścia – najczęściej również kończy się porażką. Czy w inwestowaniu nie jest podobnie?

Giełdowy gracz traci 30 procent na akcjach spółki XYZ. Sprzedał, bo to było jego maksymalne akceptowalne obsunięcie kapitału. Nie zastanawia się nad przyczyną porażki, ale szuka sposobu, aby szybko się odegrać. Wtedy widzi na forum o spółce ABC wpis „pociąg odjeżdża, kurs zaraz wystrzeli w kosmos”, więc bez analizy kupuje jej akcje. Pociąg może i odjechał, ale niedaleko, bo już następnego dnia spółka traci 10 procent.

Mogło być przecież zupełnie inaczej.. pociąg mógł ruszyć z kopyta, a wówczas inwestor odrobiłby sporą część wcześniejszych strat. Ten materiał nie jest jednak o tym, jak duży wpływ na wyniki inwestowania na giełdzie ma szczęście, a o tym, że żeby nieźle radzić sobie na rynkach, trzeba mieć frajdę z samej gry, być wypoczętym, skupionym i wiedzieć, kiedy odpuścić.

Wszystkie zamieszczone na tej stronie teksty stanowią wyraz moich osobistych opinii oraz poglądów i nie powinny być traktowane jako rekomendacje kupna lub sprzedaży papierów wartościowych. Wszelkiego rodzaju szacunki bazują na ogólnodostępnych informacjach i powinny być traktowane wyłącznie poglądowo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

CommentLuv badge