Debiut Enter Air na GPW. Warto zwrócić uwagę na akcje?

Enter Air ponownie szykuje się do debiutu na GPW. Czy drugie podejście do warszawskiej giełdy będzie udane? Być może okaże się w połowie grudnia. No chyba, że spółce znów na przeszkodzie staną „niesprzyjające warunki rynkowe” 😉

Cóż… każdy, kto czyta tego bloga wie, że nie jestem wielkim fanem spółki Enter Air. Nie ukrywam, że swoje zrobiło 11-godzinne oczekiwanie na samolot tych linii na jednym z zagranicznych lotnisk. Traktowanie klienta, który w końcu dotarł do domu również pozostawia bardzo wiele do życzenia, choć w sumie to dobra wiadomość dla potencjalnych akcjonariuszy. Im większą liczbę klientów firma zniechęci do walki o należne im odszkodowania, tym więcej pieniędzy zostanie w kasie. Osobiście wolałbym jednak, żeby takich problemów nie było wcale.

Na temat debiutu Enter Air na GPW i sytuacji samej spółki pisałem 19 czerwca w artykule pod tytułem „Warto kupić akcje Enter Air? Ja na pewno ich nie kupię„. Zwracałem wówczas uwagę między innymi na pozycję lidera na krajowym rynku, na to, że Enter Air będzie „rodzynkiem” na GPW (fundusze lubią unikatowe biznesy, bo zazwyczaj ułatwiają im dywersyfikacje portfela), czy korzystne dla spółki spadki cen ropy naftowej. Ta kwestia w ostatnim czasie jeszcze przybrała na aktualności, bo w ciągu ostatnich pięciu miesięcy ropa naftowa potaniała o niemal 30 procent.

Jednocześnie jednak zwracałem uwagę na olbrzymie planowane nakłady inwestycyjne związane przede wszystkim z zakupem nowych samolotów oraz duży udział zobowiązań w bilansie spółki. Dzięki temu artykułowi blog analitykgranagieldzie.pl zagościł nawet na łamach Forbes’a. Ostatecznie do debiutu Enter Air na GPW jednak nie doszło, a spółka postanowiła z niego zrezygnować z powodu „niesprzyjających warunków rynkowych”. Wcześniej jednak lotniczy przewoźnik o tydzień przedłużył proces budowy księgi popytu.

Jedno trzeba uczciwie przyznać… Enter Air szybko się nie poddaje. Podczas pierwszej próby nie zrezygnował od razu. Nie zrezygnował także całkowicie z oferty publicznej w 2015 roku. W tym tygodniu lotnicza spółka zapowiedziała bowiem drugie podejście do lądowania na warszawskim parkiecie. Debiut Enter Air na GPW został pierwotnie zaplanowany około 14 grudnia. Czyżby włodarze spółki liczyli, że tym razem nieco wesprze ich Święty Mikołaj?

Wszystkiego nie pozostawili jednak losowi. Maksymalna cena dla inwestorów indywidualnych została obniżona z 19 do 17 złotych. O ostatecznej cenie – pod warunkiem, że tym razem oferta zakończy się sukcesem – tradycyjnie już zdecydują negocjacje z inwestorami instytucjonalnymi. Ponadto spółka pochwaliła się również, że w pierwszych 9 miesiącach 2015 roku zdołała wypracować około 40 milionów złotych zysku netto.

Jednego więc zrozumieć nie mogę. Mimo że Enter Air chwali się zarobkiem wyższym o niemal 150 procent w stosunku do roku ubiegłego, a po trzech kwartałach ma zysk netto wyższy niż prognozował w czerwcu na cały 2015 rok (33 miliony złotych), spółka zdecydowała się obniżyć cenę akcji i podjąć próbę lądowania (debiutowania) w warunkach, których nawet optymista nie nazwie korzystnymi.

Skąd więc taka determinacja? Czyżby to te dodatkowe przeglądy, które mają sprawić, że choć spółka po trzech kwartałach miała 40 milionów złotych zysku, to na cały rok podtrzymuje prognozę na poziomie 33 milionów złotych? Nie sądzę 🙂


Na koniec trochę prywaty. Po tym, jak spółka Enter Air zdecydowała się nie wypłacać należnego odszkodowania swoim klientom, którzy spędzili niemal pół doby koczując na lotnisku, z którego w żaden sposób wydostać się nie mogli, sprawa trafiła do Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Ten z kolei nakazał spółce wypłatę odszkodowań wszystkim pasażerom oraz nałożył na nią dodatkowe kary. Łączny koszt dla firmy to ponad 100 tysięcy złotych. Spółka praktycznie w ostatniej chwili się odwołała i sprawa w dalszym ciągu jest w toku. Z informacji dostępnych na forach internetowych można wnioskować, że nie jest jedyna.

Czytaj także inne artykuły na temat Enter Air:

Wszystkie zamieszczone na tej stronie teksty stanowią wyraz moich osobistych opinii oraz poglądów i nie powinny być traktowane jako rekomendacje kupna lub sprzedaży papierów wartościowych. Wszelkiego rodzaju szacunki bazują na ogólnodostępnych informacjach i powinny być traktowane wyłącznie poglądowo.

2 myśli nt. „Debiut Enter Air na GPW. Warto zwrócić uwagę na akcje?

  1. Branża perspektywiczna, o ile nie „wyskoczą” jakieś poważne zmiany w prawie. Podoba mi się też konkretne wypunktowanie, co spółka zamierza zrobić z pozyskanymi pieniędzmi. Już pierwsze spojrzenie na wyniki sugeruje jednak, że Master Pharm „dość wysoko się ceni”. Trudno mi odpowiedzieć, czy są ku temu dobre powody, bo nie zagłębiałem się mocno w prospekt. Niestety przed końcem zapisów na akcje Master Pharm nie dam rady napisać bardziej rozbudowanej opinii na temat tej spółki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

CommentLuv badge