Brexit czy Bremain, czyli… strach i chciwość na GPW

Brexit czy Bremain? To najważniejsze pytanie, które w ostatnich tygodniach zadawali sobie inwestorzy, analitycy, zarządzający, czy rynkowi obserwatorzy. Najpierw przeważał strach, później do gry „dołączyła” chciwość.

W ostatnich dniach dostałem kilka pytań o to, dlaczego nie napisałem na blogu na temat brytyjskiego referendum, opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię, czy potencjalnych konsekwencji negatywnego scenariusza na rynkach finansowych.

Brexit czy Bremain? Nie pisałem na ten temat z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że był on prześwietlany przez wszystkie media wzdłuż i wszerz, tak dokładnie, że po prostu miałem problem z napisaniem czegoś nowego, czegoś, co nie będzie jedynie powtórzeniem wcześniejszej opinii.

Czy Wielka Brytania opuści Unię Europejską? Nie mam zielonego pojęcia, ale co chwilę pojawiają się nowe sondaże i opinie. Jakie będą konsekwencje opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię? Takich analiz widziałem przynajmniej kilkanaście. Podobnie zresztą, jak artykułów odpowiadających na pytanie, jak zachowają się waluty, surowce, czy giełdy.

Był też drugi powód. Z jednej strony, sama wiedza o terminie referendum mogącym rozwalić, a na pewno utrudnić najważniejsze relacje gospodarcze i polityczne w Europie powinna zostać wykorzystywana do sukcesywnego zmniejszania zaangażowania w akcje. Z drugiej, sam jednak tego nie zrobiłem.

Dlaczego? W dalszym ciągu uważam, że polskie akcje – oczywiście nie wszystkie – mogą być obecnie bardzo dobrą okazją inwestycyjną. Po prostu nie chciałem pisać o unikaniu ryzyka, kiedy sam z pełną świadomością potencjalnych zagrożeń je podejmowałem.

Czy Wielka Brytania opuści Unię Europejską? W dalszym ciągu tego nie wiem. Wiem jednak, że kiedy na rynku zbyt długo gości strach, pojawia się także chciwość. Wystarczy spojrzeć na notowania najważniejszych indeksów GPW, żeby zauważyć, że w tym tygodniu inwestorzy „zagrali pod” pozytywne rozstrzygnięcia.

Efekt jest taki, że na wykresach świecowych WIG20, mWIG40, czy sWIG80 w ujęciu tygodniowym zaczęły „rysować się” formacje sugerujące dalsze wzrosty. Jeśli jutro okaże się, że pozytywny scenariusz dotyczący Wielkiej Brytanii się ziścił, możemy spodziewać się kontynuacji zwyżek. Jeśli nie, z pewnością będzie nerwowo.

Wszystkie zamieszczone na tej stronie teksty stanowią wyraz moich osobistych opinii oraz poglądów i nie powinny być traktowane jako rekomendacje kupna lub sprzedaży papierów wartościowych. Wszelkiego rodzaju szacunki bazują na ogólnodostępnych informacjach i powinny być traktowane wyłącznie poglądowo.

3 myśli nt. „Brexit czy Bremain, czyli… strach i chciwość na GPW

    • No cóż… sondaże to raczej kiepska wskazówka inwestycyjna 🙂 Wczorajszej nocy większość badań sugerowała Bremain. Dziś wyszło, że jednak Brexit. Osobiście nie postawiłbym jeszcze krzyżyka na temacie Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Nie zmienia to jednak faktu, że akcje dostały kolejnego kopniaka i jeśli politycy – zarówno polscy, jak i europejscy – zamiast działać na korzyść uspokojenia sytuacji, będą dolewać oliwy do ognia, na rynkach może być jeszcze gorąco.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

CommentLuv badge