Artykuły o giełdzie, czyli co warto przeczytać? #ogiełdzie

Informacje i artykuły o giełdzie, inwestowaniu oraz pieniądzach można znaleźć na większości portali. Ich liczba rośnie, niestety w gąszczu krótkich newsów coraz ciężej wyłapać ciekawe, przydatne, bądź unikalne materiały. Za namową jednego z czytelników bloga postanowiłem więc od czasu do czasu „podzielić się” treściami, które przykuły moją uwagę.

Na początku chciałbym coś zaznaczyć… nie będzie to żaden ranking. Nie zamierzam również wcielać się w rolę krytyka cudzych materiałów. Chętnych do zajęcia takiej roli w sieci nie brakuje. Zdecydowanie najlepiej… anonimowo 🙂

Plan jest taki, żeby od czasu do czasu na blogu „Analityk gra na giełdzie” podzielić się linkami do ciekawych, oczywiście moim zdaniem, materiałów znalezionych w sieci i dorzucić do nich kilka słów komentarza.

Duża dynamika zmian na stronach głównych największych portali, a i całkiem spora na tych mniejszych, sprawia, że ciekawe artykuły o giełdzie są często wypychane przez krótkie komunikaty i depesze. W efekcie schodzą coraz niżej i niżej, aż w końcu „znikają” w gąszczu wiadomości.

Jednocześnie rośnie liczba stron internetowych, czy blogów prowadzonych przez świetnych w swoim fachu ekspertów. Nie zamierzam ograniczać się do żadnej z wymienionych kategorii. Jedynym kryterium jest „to coś” 🙂

Jeśli ktoś dzięki tej stronie natknie się na odnośnik do interesującego materiału, będzie mi bardzo miło. Nie ukrywam, iż mam nadzieję, że zamieszczenie ciekawych linków na blogu sprawi, że w przyszłości sam łatwiej do nich wrócę 🙂

Aby przejść do konkretnego artykułu kliknij w fotkę

Rok 2017 na GPW. Sprawdź, którymi spółkami warto się zainteresować

Mamy pierwszą połowę stycznia 2017 roku, więc analitycy typują spółki, które w tym roku powinny przynieść inwestorom zyski. Zawsze z przyjemnością czytam tego typu materiały, choć doskonale wiem, że ze „sprawdzalnością” prognoz bywa różnie.

Cóż… prognozowanie na początku roku, kiedy sytuacja dynamicznie się zmienia nie jest łatwe. Mimo wszystko, lubię wiedzieć, jakie spółki typują eksperci, gdyż są to najczęściej pozycje obecnie „grane na rynku”. Drugi powód to sentyment 🙂

Gotowi na hossę? Prawdziwą hossę…

– To, że w tej chwili rynkiem interesuje się mało osób – mimo wzrostów – jest swego rodzaju mocnym sygnałem (choć szczerze mówiąc ta moc trwa już kolejny rok) – pisze na blogi.bossa.pl Grzegorz Zalewski.

Zdecydowanie podzielam tę opinię. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy kilkukrotnie pokazywałem dane Narodowego Banku Polskiego o aktywach zgromadzonych przez Polaków i rekordowej „niepopularności” akcji.

Ostatni raz taki „przegląd” miał miejsce pod koniec czerwca 2016 roku – Akcje na GPW rekordowo niepopularne. To dobrze

Paradoks wyboru

To akurat nie jest artykuł o giełdzie. Nie jest to też materiał stricte finansowy. To ciekawy wpis z rozważaniami na temat szczęścia i tego, jak mocno na jego odczuwanie wpływa olbrzymi wybór opcji, z jakim mamy do czynienia w obecnych czasach.

Aby nie było tak zupełnie nie-giełdowo, to duża liczba możliwości inwestycyjnych i szybkość informacji, z którymi mamy do czynienia obecnie również bywają problemem. Zarobiłeś w ubiegłym roku 30 procent na akcjach spółki ABC? To super, ale spółka XYZ podrożała w tym czasie dwa razy mocniej, a ropa poszła w górę o ponad 100 procent.

W efekcie część giełdowych graczy nie może się zdecydować i „skacze” z jednej spółki na drugą. Niestety często efekt jest taki, że kupując łapią lokalne szczyty, a sprzedają, kiedy akcje akurat są w dołku. Do tego trzeba zapłacić prowizje i wynik za cały rok okazuje się niższy niż gdyby skupili się na akcjach spółki ABC.

Tak wygląda dzień pracy analityka technologicznego w Goldman Sachs

Oryginalny materiał w języku angielskim można znaleźć tutaj. Generalnie jest ładnie, kolorowo i ciekawostkowo o pracy w Goldman Sachs, czyli w jednym z największych banków inwestycyjnych na świecie.

Artykuł opowiada o pracy dwóch pań z działu IT, więc wszyscy liczący na jakiekolwiek szczegóły i ciekawostki dotyczące pracy analityka finansowego, czy tradera mogą być lekko zawiedzeni.

Nie przypuszczam, że praca w Goldman Sachs wygląda tak kolorowo, jak pokazują zdjęcia w tym artykule, ale mimo tego uważam, że warto zerknąć. Zerknąć, bo szczerze mówiąc jest tu więcej do oglądania niż czytania 🙂

Wszystkie zamieszczone na tej stronie teksty stanowią wyraz moich osobistych opinii oraz poglądów i nie powinny być traktowane jako rekomendacje kupna lub sprzedaży papierów wartościowych. Wszelkiego rodzaju szacunki bazują na ogólnodostępnych informacjach i powinny być traktowane wyłącznie poglądowo.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

CommentLuv badge