Akcje na GPW mocno potaniały. Czy warto w nie inwestować?

Akcje na GPW dzień po dniu pogłębiają przecenę. Najmocniej zniżkują szczególnie MISie, czyli małe i średnie firmy. Każdego dnia swoje nowe roczne minima wyznacza kilkadziesiąt spółek. Czy w takich okolicznościach warto inwestować na giełdzie?

Ten tydzień dla wielu inwestorów mógł być szokujący. Trend spadkowy w przypadku grupującego małe spółki indeksu sWIG80 trwa już bowiem niemal półtora roku i wielu z nich z pewnością zaczęło nieco przychylniej spoglądać na niektóre spółki.

Jak się okazało, przedwcześnie. sWIG80 w tym tygodniu zanurkował o niemal 8 procent i znalazł się na najniższym poziomie od sierpnia 2014 roku. Nieco upraszając i uogólniając można więc powiedzieć, że małe spółki są najtańsze od około czterech lat.

O powodach przeceny w tym tygodniu napisano niezliczoną liczbę artykułów, więc powtarzanie ich nie miałoby żadnego sensu. Czy akcje sprzedawały pozabankowe TFI, których losy w przeszłości splatały się z GetBack, inwestorzy, którzy sprzedawali w obawie przed właśnie takim działaniem, a może inne fundusze? Nie wiem.

Korekta czy początek bessy? Sprzedałem część akcji

Faktem jest natomiast gwałtowna wyprzedaż akcji. Niestety, moim zdaniem intencje wielu większych graczy dotyczące poszczególnych spółek wciąż nie zostały odkryte z powodu małej płynności. Dzienne obroty wszystkimi spółkami wchodzącymi w skład indeksu sWIG80 to 40,50, czy 60 milionów złotych.

W takich okolicznościach szybka sprzedaż większych pakietów akcji na GPW często jest po prostu wręcz niemożliwa. Szczególnie w sytuacji, kiedy w wielu arkuszach zleceń nie widać praktycznie żadnej przeciwwagi po stronie kupujących.

Akcje na GPW pod presją

Jeśli dodamy do tego niesprzyjające otoczenie rynkowe (m.in. kłopoty na innych rynkach wschodzących), czy wiszące nad inwestorami od bardzo dawna i wciąż niezrealizowane ryzyko głębszej korekty na Wall Street, to opcja posiadania portfela pełnego akcji giełdowych spółek jest przeznaczona obecnie jedynie dla największych i najwytrwalszych optymistów.

Dodam tylko, że mnie wśród nich nie ma, a najlepszą – oczywiście w gronie tych najprostszych i najmniej wymagających – strategię na obecne czasy przedstawiłem w tym tygodniu na Twitterze.

Muszę przyznać, że niestety w kilku przypadkach sam się do niej nie zastosowałem i… troszkę mnie to kosztowało. Nie wykluczam, że będę szukał okazji, ale z pewnością przy węższych Stop Loss-ach 😉 Na te bardziej długoterminowe możliwości jeszcze poczekam.

Warto pamiętać, że ceny akcji najczęściej spadają znacznie krócej, ale dużo dynamiczniej niż rosną, a jeśli dodamy do tego fakt, że po 50-procentowej przecenie portfela potrzeba 100-procentowego wzrostu, żeby ją odrobić, lepiej zachować zdrowy rozsądek.

To, że dana spółka pod względem wyników finansowych wygląda atrakcyjnie, wcale nie oznacza, że jej akcji nie będzie można kupić po jeszcze lepszej cenie 🙂


Zapraszam wszystkich do odwiedzania bloga Analityk gra na giełdzie. Jeśli chcesz jeszcze poczytać, poniżej wkleiłem kilka ciekawych materiałów.

Jeśli natomiast nie chcesz przegapić kolejnego wpisu, zerkaj na mojego Facebooka lub Twittera. Serdecznie zapraszam 🙂


Wszystkie zamieszczone na tej stronie teksty stanowią wyraz moich osobistych opinii oraz poglądów i nie powinny być traktowane jako rekomendacje kupna lub sprzedaży papierów wartościowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

CommentLuv badge