Akcje CD Projekt. Gwint opcją na dodatkowe zyski

Akcje CD Projekt znów rozpalają wyobraźnię inwestorów. Notowania spółki znajdują się najwyżej w historii. To dobry prognostyk na przyszłość dla producenta „Wiedźmina”.

Akcje CD Projekt brałem „na tapetę” już wielokrotnie. Pisałem o zarwanych nocach z Wiedźminem na konsoli, pisałem o tym, dlaczego kupiłem i trzymam papiery spółki, pisałem też o zagrożeniach i o tym, czym rozczarowali mnie szefowie CD Projekt.

W tym roku akcje CD Projekt na moim celowniku były dwukrotnie. W marcu napisałem, co myślę na temat skupu akcji CD Projekt i strategii na lata 2016-2021, a w maju o szansach na kolejne rekordy na wykresie cenowym spółki.

[Aby znaleźć inne artykuły dotyczące akcji CD Projekt możesz skorzystać z wyszukiwarki w prawym górnym rogu strony]

To, o czym natomiast jeszcze nie pisałem, to zapowiedź Gwinta jako osobnej gry, Gwinta w Chinach i potencjalnych możliwości, jakie otwiera przed spółką nowy kierunek.

Akcje CD Projekt, a gra w Gwinta

Przyznam szczerze, że bardzo podoba mi się ten temat. W Gwinta dotychczas grywałem, jako część gry Wiedźmin 3: Dziki Gon. Sama mini-gierka jest całkiem ciekawa i wciągająca, aczkolwiek „granie z komputerem/konsolą” po kilku godzinach już lekko nużyło. Z pewnością znacznie ciekawszą opcją będzie rozbudowana wersja gry oferująca możliwość zmierzenia się z innym człowiekiem.

Jak to widzę biznesowo? Globalna dystrybucja (między innymi olbrzymi potencjał rynku w Chinach), relatywnie niski koszt wytworzenia (z pewnością bez porównania w stosunku do Wiedźmina) oraz mikropłatności dające szanse na solidną i co ważniejsze regularną porcję przychodów dla CD Projekt sprawiają, że w Gwincie drzemie olbrzymi potencjał.

Jeśli wszystko się uda i gra – podobnie jak Wiedźmin – trafi w gusta graczy, spółka dostanie kolejne źródło generujące dodatnie wielomilionowe przepływy pieniężne. Jeśli nie, cóż… CD Projekt zdobędzie doświadczenie na rynku gier „free to play” oraz gier z trybem multiplayer. Przyda się ono przy kolejnych dużych tytułach w przyszłości. Poza tym, koszty wytworzenia nie powinny być aż tak duże, aby się nie „zwróciły”.

Nie spodziewam się, że ludzie nagle przestaną biegać po miastach i wsiach oraz łapać pokemony, ale jestem niemal pewien, że i Gwint znajdzie swoich amatorów. Dodam tylko, że wciąż z niecierpliwością czekam na informacje dotyczące najnowszego dużego projektu spółki, czyli gry Cyberpunk 2077. Nie tylko jako posiadacz akcji CD Projekt, ale również jako gracz 🙂

Wszystkie zamieszczone na tej stronie teksty stanowią wyraz moich osobistych opinii oraz poglądów i nie powinny być traktowane jako rekomendacje kupna lub sprzedaży papierów wartościowych. Wszelkiego rodzaju szacunki bazują na ogólnodostępnych informacjach i powinny być traktowane wyłącznie poglądowo. Dodatkowo, akcje CD Projekt w dalszym ciągu stanowią znaczącą pozycję w moim prywatnym portfelu inwestycyjnym.

2 myśli nt. „Akcje CD Projekt. Gwint opcją na dodatkowe zyski

  1. Redzi celują Gwintem głównie w najbardziej dochodowy w tej chwili rynek – Chiny. Mam nieco wątpliwości czy „słowiański” i raczej mało kolorowy styl się tam sprzeda, zwłaszcza przy tak silnym konkurencie jakim jest Hearthstone. Ale wierzę, że im się uda 🙂 No racja, oczywiście jest jeszcze Cyberpunk 2077. Obstawiam, że dostaniemy pierwsze informacje o nim na przyszłorocznym E3. Jakiś krotki trailer, może kilka screenów. Nie za dużo, ale dość by rozpalić wyobraźnię graczy i inwestorów 🙂

  2. A co sądzisz o kupnie akcji w obecnym momencie? Czy jest dobra okazja na to czy jednak zaczekać na spadek kursu niżej aby zakupić spółkę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

CommentLuv badge